12 potraw na wigilię

12 potraw na wigilię to polska tradycja.  Na wigilijnym stole powinny znaleźć się płody ziemi. Zatem potrawy powinny zawierać: ziarna zbóż, miód, grzyby czy mak, czyli elementy, które zapewnią nam dostatek w kolejnym  roku. Co ważne, trzeba spróbować każdej z tych 12 potraw, w innym przypadku szczęście i dostatek będą nas omijać szerokim łukiem.

12 potraw na wigilię może być następujące:

  1. Barszcz czerwony z uszkami (ale na buraczkach, nie z torebki), zupa grzybowa lub zupa rybna
  2. Karp w różnej postaci (np. taki)
  3. Pierogi z kapustą i grzybami
  4. Kluski z makiem albo bigos w wersji postnej
  5. Kutia (zwłaszcza na wschodzie kraju), makowiec albo sernik
  6. Ryba w galarecie (szczupak, sandacz, karp, lin)
  7. Kapusta w grochem, a dla tych, którzy wolą nie puszczać bąków – sałatka jarzynowa
  8. Śledź w różnej postaci
  9. Krokiety z pieczarkami lub grzybami leśnymi pozyskanymi jesienią drogą zbioru własnego lub kupna
  10. Ryba po grecku (najlepsze są z gatunków morskich)
  11. Sałatka śledziowa
  12. Kompot z suszu.

Tak możesz udekorować stół

Ostatni element jest bardzo ważny bo wspomaga trawienie. Jeśli będziecie odczuwać skutki przejedzenia, to nic dziwnego, nie powinno się mieszać tak różnych grup produktów podczas jednego posiłku. Ale z tradycją się nie dyskutuje, lecz ją kultywuje.

Pamiętajcie, że potrawy powinny być postne, czyli bezmięsne. Niby parę lat temu biskupi orzekli, że można spożywać mięso, ale to się kłóci z naszą tradycją. Mięso i wigilia – to aż dziwnie brzmi.

12 potraw na wigilię powinno być smacznych, zrobionych z całym sercem, ale bez użycia kostki rosołowej, czy gotowych mieszanek czy innych torebek sztuczności. Odpowiedz sobie, czy chcesz by atmosfera przy świątecznym stole była sztuczna jak barszczyk?

Na wigilijnym stole powinno też znaleźć się sianko, niektórzy kładą pod obrusem, inni pod talerzykiem z opłatkiem.

Pamiętajcie, że podczas Wigilii trzeba się dzielić z najbliższymi. Tradycja chrześcijańska dopuszcza dzielenie się chlebem, jeśli nie macie opłatka, chociaż teraz nie trzeba iść w niedziele do kościoła, wystarczy go kupić w markecie od „aniołka” sklepowego.