Co po pedagogice

Co po pedagogice?

Na to pytanie codziennie próbuje odpowiedzieć sobie mnóstwo studentów tego kierunku. Czy wiesz, że uśredniając z okresu ostatnich 15 lat co roku zaczyna ten kierunek studiów ok. 30 000 osób. Mówimy tu tylko o naszym kraju. Zaczynają studia licencjackie i magisterskie. Oczywiście nie wszyscy je kończą, ale i tak w ciągu tej półtorej dekady mamy blisko 400 000 absolwentów pedagogiki.

Co po pedagogice? Kariera w edukacji. Zawód nauczyciel i pedagog. A później cała masa kursów dokształcających, aby przypadkiem belfer za bardzo nie poszedł w swoja stronę. Ale to oczywiście inna kwestia.

Chętnych na studia pedagogiczne ubywa z roku na rok. Według danych z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w ostatnim roku akademickim było ich dwa razy mniej niż w 2008. Spadek jest widoczny a okazuje się, że po ogromnym boomie na ten kierunek i przepełnieniu w szkołach czeka nas duże zapotrzebowanie na pedagogów w najbliższych latach. Jest to spowodowane miedzy innym tym, że całe tysiące absolwentów tego kierunku (a także zupełnie innych) opuściła nasz kraj za lepszym chlebem, tam gdzie trawa jest bardziej zielona i w portfelu jest też bardziej zielono (no w każdym bądź razie więcej jest kasy).

Już we wrześniu 2014 do szkół poszła obowiązkowo połowa sześciolatków, a w 2017 do przedszkola mają być przyjęte wszystkie dzieci, które skończą trzy lata. Możliwe, że te prognozy się zmienią, ale fakt pozostaje faktem, że kadra będzie coraz bardziej potrzebna. Dzieci się rodzą i trzeba się nimi opiekować, więc będzie zapotrzebowanie na przedszkolanki. Podobnie inni się starzeją, powstaje coraz więcej DPSów, domów spokojnej starości, czyli ogólnie mówiąc domów starców. Tu miejsce pracy znajdą studenci po gerontopedagogice. Akurat to jest większy pewnik, niż te nienarodzone dzieci.

Praca powinna czekać, ale są tez stanowiska, że rynek pedagogów jest przesycony i na zmianę radykalną sytuacji nie ma na razie co liczyć.

Zapraszamy na stronę www.pisanieprac.co

Co jakiś czas będziemy publikować informacje związane z pedagogiką.

Czytaj więcej

Co kupić na Mikołajki

Co kupić na Mikołajki? Co roku ten sam problem. Trochę oczywiste wydają się słodycze, ale ile razy można kupować w gruncie rzeczy te same lub zbliżone produkty. To „święto” wymusza niejako mały rozmiar prezentu, by można go było umieścić w obuwiu innej osoby. Pomyślmy zatem o innych podarunkach spełniających dwa kryteria są nieduże i tanie. Postarajmy się zmieści w budżecie 50 zl.

Aby nie być oderwanym od najbardziej aktualnych promocjo otwieramy gazetkę Tesco, oferta od 3.12.15. Od razu nadmieniam, że nie współpracujemy z tą siecią, po prostu dziś ta gazetka pojawiła się na wycieraczce.

Już na 3 stronie jest interesując propozycja – słuchawki Neon Urbanz w różnych kolorach – cena 49 zł bez grosza, czyli taniej o 16 zł w porównaniu z czasem sprzed promocji.

Strona 4 – kawa Dallmayr Classic – 16 zł, ale to jeśli mam do czynienia z fanem kawy.

Strona 10 – urządzenie do robienia selfie z pilotem – 40 zł. W dobie fotek z Dziubkiem, lub jak inni to określają „z pozycji pały” na pewno się sprawdzi. Użyteczny przedmiot dla osób, które sporo podróżują i dla tych, które sporo czasu spędzają przed lustrem.

W tej gazetce znajduje się tez mnóstwo zestawów kosmetyków mieszczących się w tej cenie, ale co kto lubi.

Co kupić na Mikołajki, ale poza tym sklepem?

Kobieta zawsze chętnie przyjmie prezent, który dla większości facetów nie ma w ogóle wartości, czyli coś dekoracyjnego, związanego z czasem świątecznym, np. figurkę anioła z masy solnej. Każdemu facetowi przyda się tez zawsze dodatkowy pendrive.

Na każdą okazję, nie tylko na Mikołaja można też sprezentować opakowanie dobrej aromatycznej herbaty lub kawy do zmielenia, lub zmielonej sprzedawanych na wagę. Warto wcześniej dowiedzieć się jakie smaki i aromaty preferuje osoba do obdarowania.

To tylko mała namiastka w możliwościach jakie daje nam dzisiejszy handel. Najlepiej jest wybrać się do miasta i poszukać wedle innych kryteriów. Ten artykuł miał tylko podsunąć Wam kierunek w myśleniu.

Powodzenia. Udanych łowów.

Czytaj więcej

Poprawki pracy naukowej

Poprawki pracy naukowej

 

Czasami zdarzają się takie przypadki, że chociaż nasza praca magisterska, praca licencjacka lub praca inżynierska jest gotowa i wydaje nam się, że zakończyliśmy pracę nad nią to jednak od promotora czy z uczelni otrzymujemy informacje, że potrzebne są poprawki pracy naukowej, naszej własnej, która wydawała się przecież świetna.

Jeśli jeszcze nie mieliście z tym do czynienia to kilka porad o jakie poprawki możecie być poproszeni, na co macie się nastawić jeśli chodzi o poprawki pracy naukowej.

Bardzo często występują w pracy duże współczynniki plagiatu, co oznacza, że tekst naszej pracy pokrywa się jeden do jednego w tekstem innego autora niż my, więc mamy problem.

http://poczta.onet.pl/thumb.html?kid=8274109&mid=124677565&partPath=2&size=800x600&onError=404

Plagiat w pracy magisterskiej, plagiat w pracy licencjackiej a także plagiat w pracy inżynierskiej jest niedopuszczalny. Trzeba się go pozbyć.

Są różne sposoby na pozbycie się plagiatu w pracy lub na jego zminimalizawanie. Tu znajdziesz szczegółowy opis:

http://pisanieprac.co/poprawa-plagiatu-korekta-tekstu/

Ale poprawki pracy nie muszą dotyczyć tylko redukcji wskaźnika plagiatu. Mogą to być też po prostu poprawki stylistyczne. Co zrobić żeby poprawić swój styl pisarski pisaliśmy już, więc więcej na ten temat znajdziesz pod adresem:

http://pisanieprac.co/pisanie-prac-a-czytanie/

Jeśli taka porada zawiedzie albo jest na nią zbyt późno to najlepiej zgłosić się do firmy lub osoby prywatnej, która zajmuje się poprawkami stylistycznymi zawodowo, robi to dobrze ale też w miarę szybko.

Może jednak być też tak, że pracy potrzebny jest lepszy wygląd, bo są w niej spore braki techniczne i nie wygląda na pracę estetycznie wykonaną. Na przykład tekst nie jest wyjustrowany, odstępy pomiędzy wyrazami są nierówne, tabele wyglądają tak, że żal patrzeć itd.

A może chodzi o poprawki merytoryczne, czyli takie, które wymagają dobrej znajomości Twojego tematu. Bo zlikwidować trzeba błędy związane z merytoryką pracy, np. znaleźć nowsze materiały, poprawić nieścisłości tematyczne, uzupełnić fragmenty o nowe, ważne dla całości informacje.

Na stronie:

http://pisanieprac.co/

znajdziesz wielu fachowców w swojej dziedzinie. Znajdzie fachowców w dziedzinie pedagogiki, logistyki, ekonomii, prawa, ekologii, rehabilitacji, marketingu i zarządzania, pielęgniarstwa i wielu innych. Zapraszamy na stronę

http://pisanieprac.co/

Czytaj więcej

CZY WARTO STUDIOWAĆ

CZY WARTO STUDIOWAĆ

 

Kiedyś znajomy, który właśnie obronił licencjat i mi się tym faktem pochwalił zadał mi pytanie o to, czy warto iść na studia. W jego wypadku na studia magisterskie. Bardzo potrzebował czyjejś opinii, więc stwierdziłam, że muszę zabrać w tej sprawie zdanie.

Oto list do niego

Przede wszystkim GRATULUJĘ!

Cieszę się, że się Pan odezwał, bo byłam bardzo ciekawa jak się to wszystko zakończyło. Najważniejsze, ze dotarł Pan do szczęśliwego końca całej tej akcji edukacyjnej – ma Pan formalny dowód wyższego wykształcenia i święty spokój! Poza tym poznał Pan życie studenckie i wie, w razie czego jak szukać potrzebnej wiedzy naukowej.

CZY WARTO STUDIOWAĆ

Zadał mi Pan bardzo trudne pytanie o dalszy ciąg planów edukacyjnych.
Spróbuję odpowiedzieć następująco:
Jeśli nauka się Panu spodobała, jeśli daje to Panu satysfakcję lub jakąś inną formę zadowolenia, jeśli po prostu Pan to lubi, uważa, że się rozwija i czuje wewnętrzną potrzebę kontynuowania nauki, lub jeśli w sprawach zawodowych może to przynieść wymierne profity – to będę Pana zachęcać do podjęcia studiów magisterskich, bo to dałoby pełnię wykształcenia i oczywiście podniosło tzw. „status społeczny” (bo chyba dziś jakoś tak to się mierzy, albo tak to mierzą „amerykańscy naukowcy”).

Ale jak ma się Pan tym tylko męczyć, kosztem swojego wolnego czasu, czasu poświęcanego rodzinie i ma Pan to robić tylko dla jakiś ogólnie przyjętych zasad, a w pracy zawodowej ma to nic nie zmieniać, to na pewno warto się zastanowić 10 razy czy trzeba podejmować taką walkę.

Musi Pan sobie zadać dwa proste pytania: czy się Panu chce? i czy się Panu opłaca?

Ważne, że ma Pan licencjat. Jest Pan tym szczęśliwcem, który dotarł do końca i obronił się, chociaż na razie tylko licencjat, a może aż licencjat? Zależy jak na to spojrzeć.

Życzę podjęcia właściwej, przemyślanej decyzji w sprawie dalszej nauki! A na razie odpoczynku od nauki.
CZY WARTO STUDIOWAĆ? 

Warto, bo też jakieś życiowe doświadczenie. Kwestią dyskusyjną jest tylko to czy każdemu potrzebne, na przykład do szczęścia.

Czytaj więcej

Pedagogika w XXI wieku

Pedagogika w XXI wieku to nadal jeden z najczęściej wybieranych kierunków studiów. Minął już jej złoty okres, ale popularności pedagogiki wciąż jest spora.

Od dawna mówi się, że na pedagogikę idą ludzie, którzy nie maja na siebie pomysłu, nie wiedzą co chcą robić w życiu. Pewnie w pewnym procencie jest to prawda, ale dla większości jest to po prostu krzywdzące uogólnienie. Prawda jest taka, że większość odczuwa potrzebę rozwijania w sobie empatii oraz chęci opiekowania się innymi czy też najzwyczajniej mówiąc chęć wychowania, wpływanie na ich przyszłe życie. A kogo? No dzieci oczywiście.

Jest mnóstwo metod pedagogicznych wpływu na ludzi. Pedagogika w XXI wieku powinna koncentrować się na najlepszych metodach. Na pewno NLP powinny zająć tu miejsce szczególne. Gdyby faktycznie metody NLP (neurolingwistyczne programowanie) było wpajane młodym ludziom, za 2-3 dekady mielibyśmy społeczeństwo wybitne, elitę światową, która wszystkie napotykające problemy łykałaby jak rybki pelikan. Ze stada bezkształtnej masy, emocjonalnych i światopoglądowych „lemingów” polskie społeczeństwo mogłoby awansować automatycznie kilka levelów do góry.  Chińczycy właśnie tak robią, dzięki czemu podbijają po cichu cały świat. Nie tak jak USA, ale mądrze, inteligentnie, krok po kroku, nie sprawiając cierpienia wszędzie tam gdzie się pojawią. Może warto o tym pomyśleć, gdy wiele można jeszcze zmienić. Oglądając kiedyś TV usłyszałem ciekawe zdanie. Program dotyczył Amiszów w Stanach, a może jakiejś innej grupy religijnej. Już nie pamiętam. ogólnie tego jest dość sporo, więc mogą się mylić. Anyway, jakiś pastor, albo ichni szef powiedział, że największy wpływ na człowieka i kształtowanie jego światopoglądu ma otoczenie, gdy dziecko jest w wieku -3 lata. To mnie powaliło, bo w Polsce o takich dzieciach nie mówi się tak mocnych słów. Wtedy człowiek jest najbardziej podatny na przekaz z zewnątrz, to idealny moment by wpoić mu ideały. Ja osobiście nie chciałbym, żeby ideały mojemu synowi wpajała durna przedszkolanka.

Zmiany są w nas – to od nas zależy przyszłość. Pedagodzy – przemyślcie te słowa i otwórzcie umysły.

Czytaj więcej