Pisanie prac magisterskich na sierpień wrzesień czas zacząć

Pisanie prac magisterskich na sierpień wrzesień czas zacząć. Jest już końcówka lipca, więc czas najwyższy by rozpocząć ten żmudny proces pisania pracy. W tytule jest praca magisterska, ale tego samego tyczy się praca licencjacka, czy inna forma pracy dyplomowej. Żeby ja napisać najpierw trzeba ją zacząć.

Wiem wiem, wakacje, lipiec, piwo, plaża kobiety i śpiew… Ale to nie będzie miało żadnego znaczenia gdy będziesz musiał czy musiała zdać pracę dyplomową na uczelni, a jej nie będzie. Nikogo wtedy nie będzie interesowało czy wypocząłeś/aś.

Nie skupiaj się na tym dlaczego nie możesz zebrać się za pisanie pracy. Każdy ma swoje powody, mniejsze lub większe, ale jeśli niczego nie napisał to i tak jest w punkcie wyjścia. Najgorsze co można zrobić to usiąść do pisania pracy, po czym zwątpić po paru minutach i odłożyć to na bliżej nieokreślona przyszłość. Chociaż to sformułowanie nosi w sobie pewien błąd logiczny. Powinno się raczej powiedzieć „dalej nieokreśloną przyszłość”. Albo zrobię to jutro. Kolejne sformułowanie z „samoniespełniającą się przepowiednią”. Otóż jutro nigdy nie następuje. Jeśli wczoraj postanowiłem sobie, że coś zrobię jutro, to dziś brzmi to tak samo – zrobię to jutro. W ten sposób nigdy ten dzień nie nadchodzi. Znasz ten stan?

Po prostu zacznij. Po prostu napisz coś.

Pisanie prac magisterskich na sierpień wrzesień czas zacząć właśnie teraz!

Czytaj więcej

CZY LUBIMY TO, CO STUDIUJEMY?

Bardzo różne kryteria powodują, że wybieramy ten lub inny kierunek studiów. Pewnie wiele z was ma  możliwość wyboru jeszcze przed sobą, może to będzie wybór zupełnie nowego kierunku lub zmiany tego, który aktualnie studiujecie. Zanim więc rozpocznie się kolejny rok akademicki mam parę swoich przemyśleń.

Pasja

Swoje rozważania rozpoczęłam od zastanowienia nad tym, jak wiele osób w dzisiejszych czasach wybiera studia z prawdziwej pasji. I nie chodzi mi tutaj tylko o pasję samego studiowania (cokolwiek to znaczy) ale pasję do czegoś w czym pragniemy się rozwijać. W czym chcemy się udoskonalać i trwać później zawodowo. Samo to, że mamy jakąś pasję jest wspaniałe. Jeśli możemy z tą pasją i z tej pasji żyć to w ogóle mega fajna sytuacja. Jeśli kochasz muzykę, uczysz się jej latami a potem jeszcze wybierasz studia muzyczne i nadal kochasz muzykę to wykonywanie zawodu muzyka daje ci szansę na zawodowe spełnienie. To samo jeśli chcesz być plastykiem, lekarzem czy prawnikiem. Wkładasz w naukę dużo pracy ale potem w życiu możesz poczuć, że jesteś na właściwym miejscu. Wkład pracy, często ogromny, daje wyczekiwany efekt i możesz poczuć spełnienie zawodowe.

 

Opłacalność

Jak wiemy, nie każdy ma pasje lub jego pasja nie jest tak silna żeby przełożyć się na życie zawodowe. Ale dziś właściwe każdy może studiować. I z całą pewnością lepiej jest mieć ukończone studia niż nie studiować. Jeśli więc umiemy i chcemy się uczyć, ale nie wiemy do końca czego uczyć się mamy możemy wybrać taki kierunek, który w przyszłości może okazać się opłacalny. Nadal wielką popularnością cieszą się studia prawnicze, medyczne, psychologia, studia lingwistyczne, informatyka czy zarządzanie. Nie łatwo się na nie dostać, nie łatwo je ukończyć, bo wysiłek w nie włożony musi być bardzo duży. Więc to też kierunki nie dla wszystkich chętnych. Są szczególnie dla tych, którzy zyskać chcą dobry zawód, wzbudzający powszechny szacunek i przekładający się na konkretne zyski materialne.

 

Przypadek

Chyba największą jednak liczbę studentów stanowią ci, którzy studia wybierają zupełnie z przypadku. Może motywuje ich duża liczba wolnych miejsc na danym kierunku, łatwość przebrnięcia przez takie studia lub jakieś inne mało znaczące przesłanki. Czasem myślę, że trochę mało możemy mieć w przyszłości dobrych nauczycieli, marketingowców, hotelarzy czy dziennikarzy. Kierunków tego typu jest w Polsce wiele, o bardzo różnym poziomie nauczania i chyba niezbyt wielkich wymaganiach od studentów. A może oni po prostu nie lubią tego co studiują. I nie czują pasji? Czy dla nich pisanie prac magisterskich to przyjemność czy raczej smutna konieczność?

Czytaj więcej

Kiszonki – zdrowa moda

Kiszonek długo nie doceniałam. Błąd, jak się okazało. Kiszenie buraków, ogórków, grzybów czy papryki a przede wszystkim kapusty stało się ostatnio modne. Mnie jakoś jednak ta moda trochę ominęła. I omijała mnie do tej pory frajda jaką daje robienie wszelkich kiszonych przetworów a potem jedzenie przepysznych wyrobów własnej roboty. A przecież takie zawsze lepsze, bo bez konserwantów. Więc zdrowo, kalorycznie w normie i bez zbędnych chemicznych dodatków. Jak widać same plusy. Ale mnie jakoś, może z braku czasu, pomysłów lub niewiedzy jakoś jednak w tę przygodę nie wciągnęło. Jak widzicie nie tylko pisanie prac, ale i zwyczaje żywieniowe są tematem tej strony.

Niestety, szczególnie zimą kiszoną kapustę lub ogórki zdarzało się zastępować kupnymi kwaszonymi zastępnikami. Ale przecież nie o to chodzi.

Czasem, owszem latem lubiłam przygotować wczesne ogórki małosolne. Ale na tym się kończyło.

Kapusty robić mi się nie chciało bo stwierdzałam, że za dużo z nią roboty. Chociaż przecież wiedziałam, że taka kapusta to prawdziwa dawka witamin. Dobrze, że mody przeciętnej wartości zastąpiły mody na zdrowe odżywianie i powrót do kuchni staropolskiej. Sama natrafiłam na kilka poradników i książek na temat gotowania i przygotowywania potraw bogatych w wartości odżywcze. I to mnie zachęciło do dalszych poszukiwań, szczególnie właśnie sposobów na kiszenie warzyw. Pomyślałam, że pisanie o kiszonkach to dobry pomysł teraz, latem kiedy warto zachęcać takich leniuchów przetworowych jak ja do opracowania własnych metod robienia kiszonek. Właśnie teraz kiedy w warzywach można przebierać a wyjście na stragan lub rynek to prawdziwa przyjemność: spacer połączony z rozkoszowaniem się kolorami i smakami świeżych warzyw, owoców czy kwiatów.

W tym roku zamierzam oprócz kapusty i ogórków zająć się przygotowaniem kiszonek z burakami.

Do buraka przekonują dietetycy ale także sama Anna Lewandowska, która o zaletach buraka mówi i pisze przy każdej możliwej okazji. Burak jest całkiem smaczny i ma wiele właściwości leczniczych. Daje lepszą odporność, chroni przed katarem, obniża ciśnienie krwi, dodaje sił. I co ciekawe uwalnia od zgagi. Dzięki burakowi też wolniej się starzejemy.

A taka kapusta? Jest niskokaloryczna, zapobiega anemii, chorobom stawów. Podnosi odporność, dobrze wpływa na piękne włosy, skórę i paznokcie. Latem ważne szczególnie: leczy kaca!

Czytaj więcej

POLECANE KSIĄŻKI DO CZYTANIA W WAKACJE

Wakacje urlop od pracy i nauki powinny nas przede wszystkim zrelaksować, wprowadzić w dobry nastrój i naładować nam przysłowiowe baterii na cały rok. Dobrze jest kiedy możemy zmienić miejsce, wyjechać, pobyć na łonie natury. Taka zmiana jest korzystna dla naszego organizmu i umysłu. Długie spacery, kąpiele słoneczne i wodne, wieczorne ogniska czy nawet grillowanie to elementy, które często występują przy okazji letniego wypoczynku. Błogie leniuchowanie zawsze jednak jest przyjemniejsze kiedy możemy zrelaksować się z ciekawą lekturą. Ci, którzy przez cały sezon zajmowali się nauką i pisaniem prac powinni trochę odpocząć od lektur naukowych. Dla niezdecydowanych mam kilka propozycji, które sama ostatnio czytałam i spodobały mi się tak bardzo, że chętnie polecę.

 

„Uratuj mnie” Guillaume Musso – jakoś długo nie mogłam zabrać się za czytanie nowej literatury francuskiej i w czerwcu uznałam, że może już czas najwyższy żeby się przełamać. Padło na książkę Guillaume Musso i był to wybór absolutnie trafiony. Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony i właściwie trudno mi było się od niej oderwać, bo historia jest ciekawa i tajemnicza a jednocześnie bardzo przystępnie opowiedziana. Spędziłam z tą książka dwa bardzo udane wieczory. Thriller, kryminał i sensacja w jednym. Dobra i mądra zabawa. Polecam.

http://www.empik.com/uratuj-mnie-musso-guillaume,2899581,ksiazka-p

 

„Księga stylu Coco Chanel” Karen Karbo – ciekawie przedstawiona sylwetka najważniejszej wizjonerki i rewolucjonistki mody, która przystosowała ubrania do stylu życia codziennego kobiet nadając im wygodę, której wcześniej damskie kostiumy nie miały. Karen Karbo przez pryzmat kreatorki próbuje przekazać swój pogląd na modę, francuski styl i projektantów, którzy przejęli schedę po Chanel.

http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2706/Ksiega-stylu-Coco-Chanel—-Karen-Karbo

 

Trylogia oblicza Victorii Bergman: „Obłęd”, „Trauma”, Katharsis” Erik Axl Sund – dla miłośników mrocznych zakamarków ludzkiego umysłu. No cóż, lektura powalająca po prostu. Bardzo mocna, bardzo ciekawa i dla czytelników o mocnych nerwach. Skandynawscy autorzy przyzwyczaili czytelników, że kryminały rodem z tamtych terenów to nie tylko przysłowiowe „zabili go i uciekł” ale także powieści z bogatym tłem socjologiczno-obyczajowym. Szwecja opisana przez duet autorski Erik Axl Sund to miejsce gdzie czai się zło. Dużo zła. Ciekawa narracja, nietypowi bohaterowie i wyjątkowo cyniczny świat przedstawiony. Lektura bardzo dobra. I na wakacje też. Czemu nie?

http://www.swiatksiazki.pl/ksiazki/obled-trauma-katharsis-trylogia-oblicza-victorii-bergman-pakiet-3-ksiazek-erik-axl-sund-4512710/

 

„Dziewczyny, które zabiły Chloe” Alex Marwood – ciekawie skonstruowany thriller psychologiczny. Historia błędu popełnionego w dzieciństwie, który ma swoje bezwarunkowe konsekwencje w dorosłym życiu bohaterek. Interesujący przebieg narracji. Trudny temat. Warto przeczytać.

http://www.empik.com/dziewczyny-ktore-zabily-chloe-marwood-alex,p1109833300,ksiazka-p?gclid=CjwKEAjw2PK7BRDPz5nDh9GjoGcSJAAybcS3Uk-ZWbnmRh6kjUYzKYvhbHLutBPXDVj9sQQM-Fu61BoCcM_w_wcB&gclsrc=aw.ds

 

Czytaj więcej

Kariera i zarobki po studiach

Powoli opadają emocje związane z wyeliminowaniem polskiej reprezentacji narodowej przez Portugalię. Portugalię, która nie pokazała nic ciekawego, nie żadnego wygrała meczu, która wielu Polakom będzie się kojarzyć z minami Krystyny itp itd. To nie miejsce by się o tym rozpisywać. Kariera i zarobki po studiach są tematem tego wpisu.

No to do sedna. Jak co roku pojawił się raport na temat „Kariera po studiach”, którego autorzy szukali odpowiedzi na pytanie, jak osoby po studiach oceniają swą edukację w konfrontacji z realiami rynku pracy. Szału niestety nie ma. Jedynie co piąty posiadający pracę absolwent  jest zadowolony z poziomu swego wynagrodzenia. Średnia miesięcznych minimalnych zarobków netto wyniosła w kraju ok. 2252 zł. Na największe zarobki mogą liczyć zatrudnieni w województwie mazowieckim – najniższe wypłaty dostają absolwenci w województwie podlaskim.

W grupie absolwentów, którzy mają trudności ze znalezieniem zatrudnienia najpopularniejsze kierunki studiów to ekonomia, socjologia oraz zarządzanie.

kariera_po_studiach

Na grafice widać wszystko co trzeba. Wynika z tego, że ekonomia, socjologia, zarządzanie, finanse i rachunkowość oraz pedagogika to najmniej atrakcyjne kierunki dla pracodawców.

Cóż więc wybrać? Niezmiennie od paru lat największe zapotrzebowanie jest na kierunki typowo inżynierskie; nie słabnie zapotrzebowanie na informatyków (dodajmy dobrych, kreatywnych informatyków, a nie mułów komputerowych, których stałym tekstem na każdy problem jest odpowiedź „u mnie działa”).

Minimalna kwota zarobków, jaką ankietowani uznaliby za satysfakcjonującą, wynosi przeciętnie ok 3800 zł. Najskromniejsze oczekiwania mają absolwenci w województwie świętokrzyskim – tutaj zadowalająca byłyby zarobki na poziomie 3 tys. zł. Tymczasem osoby szukające po studiach pracy w woj. warmińsko-mazurskim mają najwyższe wymagania wobec płacy – chcieliby zarabiać średnio ok 4,5 tys. zł.

Więcej niż 70% ankietowanych, mimo dyplomu wyższej uczelni, szuka pracy już od 6 miesięcy bądź dłużej. Co trzeci z tej grupy otrzymał w tym czasie jakąś ofertę pracy, lecz jej nie przyjął. Najbardziej popularnymi powodami takiej decyzji były zbyt niskie zarobki, konieczność uzupełnienia swych kompetencji na kursach szkoleniach bądź niesatysfakcjonujące warunki pracy.

Czytaj więcej