CZY LUBIMY TO, CO STUDIUJEMY?

Bardzo różne kryteria powodują, że wybieramy ten lub inny kierunek studiów. Pewnie wiele z was ma  możliwość wyboru jeszcze przed sobą, może to będzie wybór zupełnie nowego kierunku lub zmiany tego, który aktualnie studiujecie. Zanim więc rozpocznie się kolejny rok akademicki mam parę swoich przemyśleń.

Pasja

Swoje rozważania rozpoczęłam od zastanowienia nad tym, jak wiele osób w dzisiejszych czasach wybiera studia z prawdziwej pasji. I nie chodzi mi tutaj tylko o pasję samego studiowania (cokolwiek to znaczy) ale pasję do czegoś w czym pragniemy się rozwijać. W czym chcemy się udoskonalać i trwać później zawodowo. Samo to, że mamy jakąś pasję jest wspaniałe. Jeśli możemy z tą pasją i z tej pasji żyć to w ogóle mega fajna sytuacja. Jeśli kochasz muzykę, uczysz się jej latami a potem jeszcze wybierasz studia muzyczne i nadal kochasz muzykę to wykonywanie zawodu muzyka daje ci szansę na zawodowe spełnienie. To samo jeśli chcesz być plastykiem, lekarzem czy prawnikiem. Wkładasz w naukę dużo pracy ale potem w życiu możesz poczuć, że jesteś na właściwym miejscu. Wkład pracy, często ogromny, daje wyczekiwany efekt i możesz poczuć spełnienie zawodowe.

 

Opłacalność

Jak wiemy, nie każdy ma pasje lub jego pasja nie jest tak silna żeby przełożyć się na życie zawodowe. Ale dziś właściwe każdy może studiować. I z całą pewnością lepiej jest mieć ukończone studia niż nie studiować. Jeśli więc umiemy i chcemy się uczyć, ale nie wiemy do końca czego uczyć się mamy możemy wybrać taki kierunek, który w przyszłości może okazać się opłacalny. Nadal wielką popularnością cieszą się studia prawnicze, medyczne, psychologia, studia lingwistyczne, informatyka czy zarządzanie. Nie łatwo się na nie dostać, nie łatwo je ukończyć, bo wysiłek w nie włożony musi być bardzo duży. Więc to też kierunki nie dla wszystkich chętnych. Są szczególnie dla tych, którzy zyskać chcą dobry zawód, wzbudzający powszechny szacunek i przekładający się na konkretne zyski materialne.

 

Przypadek

Chyba największą jednak liczbę studentów stanowią ci, którzy studia wybierają zupełnie z przypadku. Może motywuje ich duża liczba wolnych miejsc na danym kierunku, łatwość przebrnięcia przez takie studia lub jakieś inne mało znaczące przesłanki. Czasem myślę, że trochę mało możemy mieć w przyszłości dobrych nauczycieli, marketingowców, hotelarzy czy dziennikarzy. Kierunków tego typu jest w Polsce wiele, o bardzo różnym poziomie nauczania i chyba niezbyt wielkich wymaganiach od studentów. A może oni po prostu nie lubią tego co studiują. I nie czują pasji? Czy dla nich pisanie prac magisterskich to przyjemność czy raczej smutna konieczność?