Jak się przygotować do egzaminu semestralnego na studiach

Jak się przygotować do egzaminu semestralnego na studiach? To zarazem łatwe i trudne pytanie. Przede wszystkim powodzenie zależy od strony mentalnej. Trzeba być konsekwentnym. Jeśli np. przyswojenie jakiegoś konkretnego materiału można przeliczyć na objętość powiedzmy książki to podejdźmy do tego raczej z rozsądną rezerwą, niż hurra optymizmem. Co mam na myśli? Dajmy na to materiał obejmuje 200 stron tekstu. Oczywiście dziedziny są sobie nie równe, bo jeśli mamy porównać 200 stron z socjologii, czy stosunków międzynarodowych do biochemii czy limnologii, to takie porównanie jest bez sensu. Wiedzę humanistyczną nasz mózg wchłonie i przyswoi dość szybko, możliwe, że jednorazowo uda się przyswoić dużą część materiału i będzie to bardziej przypominać czytanie książki dla relaksu, niż wkuwanie definicji, wzorów i schematów o rozbudowanej strukturze. Jeśli zakładacie, że na daną czynność potrzebujecie tyle, a tyle czasu to lepiej z góry załóżcie, że to zajmie 1,5 do razy więcej czasu. Lepiej żebyście przed egzaminem mieli za dużo czasu wolnego niż za mało. Dopiero jest się gościem gdy można na luzie podejść do sprawy zdawania egzaminu, niż w stresie i ze świadomością, że się czegoś nie umie. Nie liczcie na to, że jednorazowe przeczytanie całego materiału wieczór przed datą egzaminu będzie zwieńczone sukcesem. Wiem, na pewno możecie teraz tu napisać w komentarzach, że tyle Wam wystarczy. Możliwe, że tak kiedyś było. Każdy ma zdane egzaminy na koncie, kiedy poszedł na pałę. Ale nie traktuj farta jako pewnika na przyszłość. Szczęście ma to do siebie, że lubi się odwracać w najgorszym momencie. Rozplanujcie wszystko, co którego dnia, w jakich godzinach i trzymajcie się tego. W tym czasie to jest priorytet. Ani telewizja, ani znajomi nie mogą wyrwać Cię z postanowienia.
Jak się przygotować do egzaminu semestralnego na studiach
Doraźne rozwiązania: zadbaj o ciszę i spokój miejsca, w którym kujesz; wywietrz to miejsce (nadmiar CO2 zamula umysł); postaraj się by w diecie były obecne: fasola, cebula, orzechy i bakalie a także owoce, zwłaszcza banany. Nie faszeruj się słodyczami – przez dużą zawartość prostych cukrów spowalniają umysł i po prostu nie wchodzi do bani. Co 2 godziny przerywaj naukę na kwadrans i rób coś zupełnie innego (ale nie czytaj i nie oglądaj tv) może to być relaksująca, albo jeszcze lepiej motywująca muzyka. Pij kawę, ale bez mleka – ona jest nam w ogóle nie potrzebne, a do jego trawienia organizm zużyje duża energii.
Jak się przygotować do egzaminu semestralnego na studiach – po prostu rób to z głową. Każdy inaczej reaguje na to. Przypomnij sobie co robiłeś/aś w innych podobnych momentach w swoim życiu zwieńczonych sukcesem. Może to być zupełnie inny zestaw czynności niż tu przedstawiony, ale słuchaj siebie i swoich sprawdzonych rozwiązań. To ty jesteś przecież szefem swojego organizmu, ty wiesz najlepiej co podziała na Ciebie najlepiej, ale musisz być w tym uczciwy i konsekwentny.
Jak napisał kiedyś F. Nietzsche: „Ponad Twymi myślami i uczuciami, bracie mój, stoi władca potężny, mędrzec nieznany. Zwie się on TY SAM. W Twoim ciele on mieszka, Twoim ciałem jest”
W każdym drzemie wielka moc, trzeba jej tylko pozwolić wyjść na wierzch.
Trzymam kciuki