Kiszonki – zdrowa moda

Kiszonek długo nie doceniałam. Błąd, jak się okazało. Kiszenie buraków, ogórków, grzybów czy papryki a przede wszystkim kapusty stało się ostatnio modne. Mnie jakoś jednak ta moda trochę ominęła. I omijała mnie do tej pory frajda jaką daje robienie wszelkich kiszonych przetworów a potem jedzenie przepysznych wyrobów własnej roboty. A przecież takie zawsze lepsze, bo bez konserwantów. Więc zdrowo, kalorycznie w normie i bez zbędnych chemicznych dodatków. Jak widać same plusy. Ale mnie jakoś, może z braku czasu, pomysłów lub niewiedzy jakoś jednak w tę przygodę nie wciągnęło. Jak widzicie nie tylko pisanie prac, ale i zwyczaje żywieniowe są tematem tej strony.

Niestety, szczególnie zimą kiszoną kapustę lub ogórki zdarzało się zastępować kupnymi kwaszonymi zastępnikami. Ale przecież nie o to chodzi.

Czasem, owszem latem lubiłam przygotować wczesne ogórki małosolne. Ale na tym się kończyło.

Kapusty robić mi się nie chciało bo stwierdzałam, że za dużo z nią roboty. Chociaż przecież wiedziałam, że taka kapusta to prawdziwa dawka witamin. Dobrze, że mody przeciętnej wartości zastąpiły mody na zdrowe odżywianie i powrót do kuchni staropolskiej. Sama natrafiłam na kilka poradników i książek na temat gotowania i przygotowywania potraw bogatych w wartości odżywcze. I to mnie zachęciło do dalszych poszukiwań, szczególnie właśnie sposobów na kiszenie warzyw. Pomyślałam, że pisanie o kiszonkach to dobry pomysł teraz, latem kiedy warto zachęcać takich leniuchów przetworowych jak ja do opracowania własnych metod robienia kiszonek. Właśnie teraz kiedy w warzywach można przebierać a wyjście na stragan lub rynek to prawdziwa przyjemność: spacer połączony z rozkoszowaniem się kolorami i smakami świeżych warzyw, owoców czy kwiatów.

W tym roku zamierzam oprócz kapusty i ogórków zająć się przygotowaniem kiszonek z burakami.

Do buraka przekonują dietetycy ale także sama Anna Lewandowska, która o zaletach buraka mówi i pisze przy każdej możliwej okazji. Burak jest całkiem smaczny i ma wiele właściwości leczniczych. Daje lepszą odporność, chroni przed katarem, obniża ciśnienie krwi, dodaje sił. I co ciekawe uwalnia od zgagi. Dzięki burakowi też wolniej się starzejemy.

A taka kapusta? Jest niskokaloryczna, zapobiega anemii, chorobom stawów. Podnosi odporność, dobrze wpływa na piękne włosy, skórę i paznokcie. Latem ważne szczególnie: leczy kaca!