Mistrzostwa w piłce nożnej a pisanie prac magisterskich

Jesteśmy w momencie gdy nasz reprezentacja przygotowuje się do meczu ze Szwajcarią. To nie miejsce by typować wynik, ale myslę, że wszyscy którzy to czytają mają takie same nadzieje. Ja osobiście w dzień meczu reprezentacji nie mogę skupić się na czymś innym, a wcale nie czuje się kibicem na co dzień. Ale teraz to każdy jednoczy się ze swoją reprezentacją i tak ma być.

Ale skoro w tytule pojawia się pisanie prac magisterskich (w sumie równorzędnie mogłoby się pojawić pisanie prac licencjackich) to wyjaśnię dlaczego taki tytuł dziś nosi ten wpis. Otóż uważam, że nasza reprezentacja powinna zagrać jeszcze 4 mecze na tych mistrzostwach. A to oznacza, że do 10 lipca mam wyjęte 4 dni  z życiorysu. Osoby których dotyczy teraz pisanie prac (czy to licencjackich czy magisterskich – bez znaczenia) powinny się tej czynności poświęcić bez reszty. Sądze zatem, że nie można zostawiać wszystkiego na ostatnia chwilę, a już błędem karygodnym byłoby teraz pozostawiać sobie dużo pisania na dzień meczu polskiej reprezentacji. No chyba, że lubicie gdy nic Wam nie wychodzi gdy siadacie do pracy. Ufam, że tak nie jest.

Wniosek jest jeden i warto go powiedzieć drukowanymi zgłoskami PISANIE PRAC JEST NIEMOŻLIWE W DZIEŃ WAŻNEGO MECZU. To masochizm co najwyżej. Ja wiem, można mieć podzielną uwagę, efektywnie wykonywać różne czynności jednocześnie – ale po co. Możliwe, że to będą dla nas historyczne mistrzostwa. Właściwie już są, ale przecież nie tylko o wyjście z grupy nam chodzi. zamiast używać palców do wciskania klawiszy na klawiaturze powinieneś/aś sciskać mocno kciuki.

Może ktoś mi zarzuci, że nakłaniam teraz do odstawienia pisania prac – i w sumie ma racje, ale chodzi o dzień meczu. To nie będzie zwyczajny dzień.

Życze Wam i sobie byśmy mogli za pera dni wykrzyczeć dumnie „ZWYCIĘSTWO”