Pisanie prac a Wszystkich Świętych (a może raczej Halloween)

Dziś zadamy sobie pytanie jakie macie priorytety w codziennym życiu. Oczywiście oscylujemy jak zawsze w temacie pisanie prac, więc ten post skierowany jest do studentów obecnie lub w bliskiej przyszłości zaaferowanych pisaniem swoich prac. Ale czy faktycznie pisanie?

Po ilości odwiedzin stron związanych z pisaniem prac widać wyraźnie, że duża część z Was interesuje się pomocą w tym zakresie. To oczywiście wskazuje na to, że prawdopodobnie skorzystacie z takiej pomocy, a na pewno bierzecie to pod uwagę. Hipokryzją byłoby to oceniać, chodzi o fakty.

To jednak nasuwa mi obserwacje jakie poczynił ktoś kto taką pomocą się trudni i się ze mną podzielił swoimi przemyśleniami. Często korzysta z bibliotek, a potem kseruje materiały. Często tworzą się kolejki – i tu niespodzianka – typowy student nie ma czasu by w tej kolejce swoje odczekać. Często widać, że ma dużo materiałów do kserowania, na pewno część z tych studentów będzie pisać swoją prace dyplomową. I wychodzą z kolejki nie mówiąc do widzenia, lecz raczej k… mać. Później mój informator widzi te same osoby wpatrzone w smartfony w holu, a co najdziwniejsze spędzają na swoich faceebookach całe godziny, jakby oddzieleni od rzeczywistości, zupełnie nieobecni jaźnią.

Zbliża się 1 listopada – dzień w którym wspomina się zmarłych bliskich. A każdy takie osoby ma. Ale dla wielkiej rzeszy młodych ludzi liczy się tylko Hallloween, bo to czas zabawy, dzień kiedy można ostro imprezować bez konsekwencji. Bo to przecież Halloween.

Co jest ważniejsze pamięć czy jej wygłuszanie?

Zostaw swój komentarz, jeśli ten post jest nieprawdziwy czy też krzywdzący. Oddaje Ci głos, więc z tego skorzystaj jeśli się z tym nie zgadzasz.