Programy antyplagiatowe ?

Takie pytanie zadaje sobie teraz wielu studentów. Powód zawsze jest ten sam – mają właśnie problem z plagiatem, a konkretnie ze zbyt dużymi współczynnikami plagiatu.
Na uczelni jest to dowód, że student nie pracował samodzielnie – programy antyplagiatowe to sprawdzają. Może to świaczyć o tym, że przekopiował część swojego opracowanie z innej pracy już obronionej wcześniej lub, że kopiował z Internetu. W skrajnych przypadkach może okazać się, że praca jest kompilacją wcześniej obronionych już prac. To najgorsze z możliwych rozwiązań. Programy antyplagiatowe to weryfikują.
Taka sytuacja może mieć miejsce gdy student zleca to wykonanie nierzetelnej osobie. Takie sytuacje mają miejsce.
Co robić gdy praca okaże się plagiatem?
Trzeba ją poprawić. Należy ją przeredagować w miejscach gdzie występuje plagiat. Są różne sposoby na poprawę plagiaty w pracy dyplomowej, lecz tylko jeden skuteczny w 100%. Trzeba pisać każde zdanie w samodzielny sposób.
Jak na to mówić?
Plagiat, antyplagiat, a może plagiator? Chodzi o to samo, ale poprawnym określeniem są programy antyplagiatowe, zaś efekt działania tego systemu to odnalezienie splagiatowanego tekstu, czyli plagiatu.
To tu jest pies pogrzebany.
Najpopularniejszy jest program Plagiat.pl, dostępny na stronie internetowej brzmiącej jak jego nazwa.
Można go użyć po wykupieniu tokenów w cenie 6-9 zł. Jeden token starczy na sprawdzenie ok 10 stron tekstu. Każdorazowe użycie tego programu związane jest z każdorazowymi płatnościami – czyli ile razy płacimy za ten sam tekst, tyle razy płacimy. Programy antyplagiatowe sprawdzają każdy tekst maksymalnie w 24 godziny.
Z powszechnie znanych i budzących zaufanie jest jeszcze wart wspomnienia ANTYPLAGIAT, dostępny na stronie: http://www.antyplagiat.pro/index.html
Ten program jest także płatny, ale jednorazowo. Jego koszt to 50 zł. I co ciekawe można używać go w tej cenie nieskończenie wiele razy. To trafne rozwiązanie dla studentów, którzy są skrupulatni, którzy chcą mieć pewność, że plagiatu nie będzie i w razie wątpliwości jeszcze raz sprawdzą całość. Każde zdanie jest sprawdzane maksymalnie w 15 sekund, co sprawia, że system sprawdzi czy nie ma plagiatu w całej pracy w kilkadziesiąt minut.
Oba systemy antyplagiatowe nie zapamiętują sprawdzanych prac. Czyli student z warszawy, Krakowa, Szczecina czy Gdańska nie musi się obawiać, że gdy wyjedzie do Katowic, Wrocławia, Rzeszowa czy Olsztyna i tam jeszcze raz sprawdzi sobie swoją prace, to ona nigdzie nie zostanie zapamiętana. Tego studenci boją się bardzo często, ale zupełnie niesłusznie.
Można nie lubić tego, że trzeba się pilnować i nie plagiatować prac, ale jest to dziś już faktem wszędzie w Polsce. Zatem używajcie studenci programów antyplagiatowych by mieć pewność swoich opracowań naukowych.