Sprawa Michała P.

Sprawa Michała P. to nie jedyna taka sprawa w Polsce. Obecnie Michał P. wykonuje zawód radcy prawnego, ale dla zasady praworządności procesuje się z systemem egzaminacyjnym.
Przypomnijmy, że prawie 3 lata temu (28-31 sierpnia 2012 roku) Michał P. zdawał egzamin końcowy z zakresu prawa. Ubiegał się o zdobycie tytułu radcy prawnego. Pierwszą część egazaminu zaliczył z wynikiem dobrym, jednak z drugiej części otrzymał stopień niedostateczny z casusu dotyczącego problemu przemocy domowej. Jedynym prawidłowym rozwiązaniem na zaliczenie było sporządzenie opinii, która zawierałaby argumenty z jakich przyczyn wniesienie apelacji jest nieuzasadnione. Natomiast Michał P. wystawił opinię, która mówiła o skutkach wniesienia środka zaskarżenia, a także przygotował projekt apelacji.


Komisja Egzaminacyjna II stopnia oceniła całość egzaminu na niezaliczony i wystawiła ocenę niedostateczną, mimo tego, że Michał P. uzyskał z pozostałych dziedzin prawa minimum ocenę dobrą.
Michał P. postanowił odwołać się od uchwały Komisji Egzaminacyjnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną ustawę i ustalił, że Komisja dopuściła się naruszeń przepisów procedury administracyjnej. Komisja z kolei odwołała się od wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego twierdząc, że według ustawy o radcach prawnych występuje alternatywa rozłączna. W trakcie rozprawy Michał P. poinformował, że podszedł do egzaminu rok póżniej i zaliczył go z wynikiem pozytywnym.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że rację ma Komisja i uchylił wyrok sądu I instancji. Z kolei w ocenie sądu uchwała wydana przez Komisję nie miała charakteru uznaniowego. Obecnie sprawa ponownie wraca do WSA.