WENA A PISANIE PRACY MAGISTERSKIEJ

WENA A PISANIE PRACY MAGISTERSKIEJ

Wena do pisania pracy nie nadchodzi? Nie masz natchnienia, twórczego zapału? Jest tylko pustka w głowie i pusty dokument na laptopie?

Czym właściwie jest wena i czy to na pewno dobre określenie impulsu do rozpoczęcia pisania? Według platońskiej ideologii to duch, a może nawet demon, który pojawia się w umyśle i tworzy przestrzeń dla prawdziwego twórczego szaleństwa. Trudno jednak wyobrazić sobie czekanie na taki stan codziennie, kiedy goni nas czas, termin się zbliża a my jakoś ciągle nie możemy się zabrać do pisania pracy. Myślę, że najlepszym dowodem na wenę jest po prostu dobry dzień, w którym łatwo nam jest coś napisać, kiedy słowa i zdania układają się nam same i tworzą zapisane strony.

Nie każdego dnia jest jednak tak dobrze. Czasem trzeba sobie pomóc. Trochę poczytać, albo obejrzeć film, pójść na koncert, przejść się na spacer i ułożyć myśli albo posłuchać muzyki, która wpływa na nas energetyzująco.

Może to pozwoli nam znaleźć, tak górnolotnie zwane natchnienie.

Po kilku latach studiów każdy powinien mieć potencjał i umiejętności potrzebne do pisania pracy. Posiadać tak zwany warsztat pisarski (może mniej szumniej to nazywając jakieś umiejętności pisania).

To dobry start rzemieślniczy do tego żeby zacząć pisanie pracy i ją kontynuować, bez specjalnej wariacji mózgu i szukania szaleńczego zapału tam gdzie trudno go znaleźć. Bo pisanie pracy dyplomowej to nie pisanie wiersza czy romantycznej powieści, ale ponury (oby nie za bardzo) obowiązek do wykonania przez studenta. Dobrze jeśli temat pracy wybraliśmy sami i nas interesuje. Gorzej jeśli narzucono go nam z góry i mamy do niego stosunek ambiwalentny. Wtedy o naszą wenę jeszcze trudniej.

Nie jest łatwo wtedy zacząć pisanie. Pierwsze zdanie takiej pracy może być więc długo wypatrywanym symbolem siły i bezsiły na monitorze naszego komputera.

Niektórzy psychologowie twierdzą, że może pojawić się w naszej głowie blokada, która nie pozwala nam przebrnąć przez moment braku odwagi do pisania, „pewnej takiej nieśmiałości” do wypowiedzi. Wiąże się to z naszym myśleniu o braku pomysłu na pisanie. Jeśli się skupisz stwierdzisz, ze te pomysły istnieją. Trzeba je tylko ująć w słowa.

WENA A PISANIE PRACY MAGISTERSKIEJ to może po prostu sposób podejścia do pisania. Próba takiego wytłumaczenia sobie, że możemy, że jesteśmy w stanie i umiemy pisać. Dodajmy do tego regularność tej pracy. Spróbujmy pisać codziennie, tak aby stało się to naszym nawykiem. To pomoże uniknąć niepotrzebnych stresów i frustracji. A przecież nikt nie przepada za frustratami.

Jedna myśl na temat “WENA A PISANIE PRACY MAGISTERSKIEJ

Komentarze są zamknięte.