JAK MOŻE ZAROBIĆ STUDENT

Jak może zarobić student

Jedno z najczęściej zadawanych w Internecie pytań to: jak robić żeby się nie narobić a zarobić? Odpowiem Wam: każdy chciałby wiedzieć. Ja też, ale wiem tyle, że jeśli chcę zarobić muszę popracować. Z pustego i Salomon nie naleje.
Oczywiście wśród studentów jest wiele takich osób, które pracować nie muszą, bo powodzi im się dobrze z racji tego, że mają rodziców, którzy opłacają ich wszystkie zachcianki.
Jednak do tej grupy ciągle należą nieliczni.
Ostatnio obserwuję w „jakich branżach” pracują studenci. Zaprzyjaźnieni sąsiedzi studenci zajęli się niedawno spacerami z psami osób, które w tym czasie pracują. Właściciele psów są w pracy a studenci – zarabiają. Ile? Przeciętnie za godzinne wyspacerowanie pupila otrzymują wynagrodzenie 20-30 zł. Chociaż zdarzają się klienci, którzy płacą i 50 zł za godzinę. Dobrze? Wydaje mi się, że całkiem nieźle, za przyjemność jaką jest spacer z psem.

Studenci bywają pomysłowi i ci, którzy mają specjalistyczne umiejętności już na poziomie studiów mogą na nich dobrze zarobić. Do takich zajęć należy udzielanie korepetycji. Poszukiwane są zawsze korepetycje z języków obcych, matematyki, chemii, czy pomocy w pisaniu np. wypracowań. Godzina korepetycji to kwota od 30 zł w górę. Chyba, że ktoś jest zupełnie nowy na rynku albo wycenia swoje lekcje się poniżej przyjętej normy. Ale mając kilka osób chętnych na przykład na korepetycje z angielskiego i dając je kilka dni w tygodniu można zarobić około 1000-1500 zł miesięcznie.
Jak może zarobić student? Jest bardzo dużo sposobów na to by dobrze zarobić. I nie potrzeba do tego wcale iść na studia magisterskie, licencjackie czy inżynierskie. Różne prace są możliwe, ale trzeba wykazać się kreatywnością.

To tylko dwa wybrane „studenckie zawody”. Pewnie jest ich więcej. Ale i tak widać, że studenci maja smykałkę do interesów. Brawo Oni!

Pomysłowość i kreatywność może sprawić, że nigdy w życiu nie dojdzie do sytuacji, że nie będziesz mieć pieniędzy w portfelu. Pomysły szybko wchodzą do głowy i jeszcze szybciej ją opuszczają. Dlatego warto jest wszystko notować.

Czytaj więcej

Dowcipy o piszących prace magisterskie

 

Pewnego razu studentka pisząca pracę magisterską zadała mi pytanie: „Przepraszam, kim jest ten Ibidem? Bo nie wiem, a on jest tak często cytowany…”.

***

Kawały o prawnikach

Egzamin przed komisją na studia prawnicze.
– Egzaminator: – Dlaczego zdecydował się Pan studiować na Wydziale Prawa?
Student: – Tato, nie wygłupiaj się …

 

***

Student na miesiąc przed egzaminem zabiera się za naukę.
Nagle odzywa się głos:
– To ja twoja intuicja, odpręż się, idź na piwo, masz dużo czasu.
Dwa tygodnie przed egzaminem student znów zaczyna się uczyć. Odzywa się ten sam głos:
– Człowieku, jest impreza, idź! Masz czas nauczysz się…
Dwa dni przed egzaminem student znów sięga po książki.
Odzywa się intuicja:
– Daj spokój po co się będziesz uczył, przecież to jest łatwe, jesteś zdolny. Wyluzuj się, wypij coś, pobaw się. Bez nerwów!
Rano w dzień egzaminu student postanowił jednak coś poczytać.
Znów odzywa się intuicja:
– Co się przemęczasz ja ci pomogę, usiądź sobie, zapal, zrób sobie kawę…
Student wchodzi na egzamin i widzi leżące na stole profesora kartki z pytaniami.
Intuicja: Bierz pierwszą z lewej i czytaj…
Student: O kur**!
A intuicja: O ja pierd***!

***

Pierwszy semestr medycyny, wykład.
Profesor mówi:
– Najważniejsza na początku dla  początkujących jest autopsja. Przy czym dwie rzeczy są bardzo ważne! Po pierwsze, musicie przezwyciężyć obrzydzenie. Patrzcie tutaj.
Profesor wpakował palec do odbytu leżącego przed nim nieboszczyka po czym wyjął i zaczął oblizywać.
– A teraz każdy z was po kolei, niech robi to samo!
Z kamienną twarzą każdy student pakuje palec do odbytu nieboszczykowi, a potem go oblizuje.
Jak wszyscy już skończyli, profesor mówi:
– A po drugie, musicie być bardzo uważni. Ja wprawdzie włożyłem wskazujący palec do odbytu denata, ale oblizałem palec środkowy!

Czytaj więcej