Dlaczego tak trudno o pracę w niektórych regionach Polski?

Dziś postaramy się odpowiedzieć na postawione wyżej pytanie.
Bezrobocie według Wikipedii to zjawisko społeczne polegające na tym, iż część ludzi zdolnych do pracy i deklarujących chęć jej podjęcia nie znajduje zatrudnienia z różnych powodów. Zjawisko to występuje w większym stopniu, w krajach gospodarczo zacofanych oraz w krajach transformujących się. Natomiast najmniejsze bezrobocie, obserwuje się w państwach wysoko rozwiniętych. Mowa tu o państwach, ale z miastami i regionami jest dokładnie tak samo.
Newsweek podaje (stan na marzec 2015), że najwyższe bezrobocie utrzymywało się w województwach: warmińsko-mazurskim (19,6%), kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim (po 16,3%), podkarpackim (15,3%) i świętokrzyskim (15%). Z kolei najniższe bezrobocie odnotowano w woj. wielkopolskim (8,3%), śląskim (10%), mazowieckim (10,2%) oraz małopolskim (10,3%). Mnie osobiście zdziwił tu jedynie fakt, że woj. mazowieckie jest dopiero trzecie od końca.
Pośród powiatów o największej liczbie zarejestrowanych bezrobotnych dominują miasta duże – w pierwszej dziesiątce z największych polskich aglomeracji brakuje jedynie Poznania. Zaskakiwać może Radom – w zestawieniu pojawia się tak samo miasto na prawach powiatu (20,3 tys bezrobotnych), jak i otaczający je powiat radomski (16,0 tys). Biorąc pod uwagę, że oba te powiaty nie należą do największych populacyjnie (odpowiednio: 222 tys i 147 tys ludzi), nie może dziwić wysoka stopa bezrobocia, jaka tam występuje (odpowiednio: 21,6% oraz 29,6%). Pozostałe osiem powiatów z dziesiątki o największej liczbie bezrobotnych charakteryzuje raczej niski poziom bezrobocia – najwyższy jest w Częstochowie (12,4%). Trudno o pracę.
Powiaty o najniższej stopie bezrobocia rejestrowanego (w %)
Powiat
Stopa bezrobocia (w %)
m. Poznań 3,8
m.st. Warszawa 4,1
m. Sopot 4,2
Poznański 4,2
m. Katowice 4,8
Wrocławski 5,0
m. Wrocław 5,3
m. Kraków 5,4
Bieruńsko-lędziński (woj. Śląskie) 5,5
m. Gdynia 5,7
Co jakiś czas media mainstreamowe trąbią o tym, że jakiś wspaniały koncern, typu Amazon zatrudni (może) tysiąc osób. Brakuje tylko wręczenia orderów i innych odznaczeń z tego tytułu. A przecież trudno o pracę.
Zupełnie za to nie zważa się na mikroprzedsiębiorców. Dla przypomnienia to osoba, która zatrudnia do 10 pracowników.
W polskich realiach gospodarczych, jak wynika z danych GUS prezentowanych w „Raporcie o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce w latach 2009-2010” opracowanym przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), do kategorii mikroprzedsiębiorstw zalicza się ponad 1,654 mln przedsiębiorstw, co stanowi około 96% wszystkich firm, dając Polsce drugi po Grecji najwyższy wynik w UE. Czyli 96% firm jest traktowanych po macoszemu. Potraficie to sobie wyobrazić? Wg różnych wyliczeń to w 2011 roku Polska liczyła 24 miliony 739 tysięcy osób w wieku produkcyjnym, z czego kobiet 11 mln 768 tys., zaś mężczyzn – 12 mln 971 tys. czyli na dzień dzisiejszy z tych niespełna 25 mln wyjechało ok 3 mln, więc zostaje raptem 22 mln osób w wieku produkcyjnym. Mikroprzedsiębiorcy zatrudniają ok. 15 mln. dodajmy do tego Małych przedsiębiorców wraz z kadrą i mamy ok 19-20 mln osób zatrudnionych, posiadających jakąkolwiek pracę. Trudno o pracę.
czyli co najmniej ok. 85% zatrudnionych pracuje u mikro przedsiębiorców i małych przedsiębiorców.
To tez są te grupy, które muszą płacić wszystkie podatki. Nie spotykają się na koniakach z prezydentami miast, ale walczą z systemem. Trudno o pracę.
Oni nie są dostrzegani. za to duzi zawsze. Dlatego jak Amazon coś pierdnie o zatrudnieniu to ministrowie od razu będą o tym gadali, a za nimi TVN.
Mikro i mali przedsiębiorcy to ludzie kreatywni. Muszą tacy być bo na co dzień walczą z konkurencją. To oni mają małe sklepiki, przy których budują się Biedronki, Lidle czy galerie handlowe. Trudno o pracę.
Wielu z Was gdy skończy studia magisterskie, licencjackie czy inżynierskie dołączy do tej grupy. Zespół pisanieprac.co zawsze będzie trzymać za Was kciuki.